Zaproszenie na Memoriał Bokserski
im. Tadeusza Pietrzykowskiego „Teddy’ego”
Stowarzyszenie Pamięci Armii
Krajowej z siedzibą w Bielsku-Białej oraz Śląski Związek Bokserski, serdecznie
zapraszają mieszkańców Bielska-Białej i Powiatu Bielskiego, nauczycieli i
uczniów szkół ponadpodstawowych do udziału w Memoriale Bokserskim Tadeusza
Pietrzykowskiego „Teddy’ego”, który odbędzie
się w sobotę w dniu 1 kwietnia 2023 r. (początek o godz. 12.00) w
Hali Sportowej Zespołu Szkół Samochodowych i Ogólnokształcących przy
ul. Filarowej 52 w Bielsku-Białej.
Patronat Honorowy nad Memoriałem
objął Prezydent Miasta Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski.
Wśród patronów i sponsorów
Memoriału Bokserskiego znajdują się:
Przemysław Drabek Poseł na Sejm RP.
Andrzej Płonka Starosta
Bielski,
Barbara Adamska Członek Zarządu
Powiatu Bielskiego,
Dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau
dr Piotr M.A. Cywiński,
Andrzej Sznajder Dyrektor
IPN/Oddziału w Katowicach,
Janusz Kwapisz Prezes Zarządu
Okręgu Śląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej,
Jadwiga Utecht-Nolbrzak
Przewodnicząca Międzyzakładowej Komisji NSZZ „Solidarność”
Pracowników Oświaty
i Wychowania w Bielsku-Białej.
Tadeusz Pietrzykowski urodzony w Warszawie 8 kwietnia 1917 r. –
pięściarz i malarz – toczył
pojedynki w obozach
koncentracyjnych: Auschwitz-Birkenau, a następnie w Neuengamme i Bergen-Belsen, gdzie
doczekał się wyzwolenia.
Po wojnie w związku z zawartym
małżeństwem, zamieszkał w Bielsku-Białej i przez wiele lat był nauczycielem
wychowania fizycznego, trenerem oraz instruktorem w Szkole Podstawowej nr 12 w
Bielsku-Białej Leszczynach.
Zmarł 17 kwietnia 1991 r. Pochowany
został na Cmentarzu Parafialnym Opatrzności Bożej w Białej.
Postać Tadeusza Pietrzykowskiego,
ps. „Teddy” – byłego mieszkańca Bielska-Białej, jest
godna upamiętnienia wśród społeczeństwa polskiego, a zwłaszcza mieszkańców
naszego regionu. „Teddy”,
gdy pokonywał Niemców na ringu na terenie obozów koncentracyjnych, niósł otuchę
współwięźniom i wiarę, że można pobić wroga i wyjść zwycięsko z mrocznych
lat okupacji. Dzielił się też skąpymi racjami żywnościowymi, jakie otrzymywał
po walce ze współwięźniami, ale przede wszystkim budził szacunek i podziw
współwięźniów i niemieckich przeciwników.
Nadmieniamy, że udział w Memoriale
zdeklarowała córka Tadeusza Pietrzykowskiego – Eleonora Szafran-Pietrzykowska,
autorka książki „Mistrz”. Walkami bokserskimi będzie kierował
Śląski Związek Bokserski.
Wszystkich chętnych serdecznie
zapraszamy. Wstęp wolny.
Program:
1. Powitanie gości:
– Urszula Rukasz – Prezes Stowarzyszenia Pamięci
Armii Krajowej w Bielsku-Białej.
– Tomasz Kowalik – Prezes Śląskiego Klubu Bokserskiego.
2. Wystąpienia zaproszonych gości.
3. Wystąpienie Pani Eleonory Szafran Pietrzykowskiej – Wspomnienia o moim ojcu
– Tadeuszu „Teddy’m” Pietrzykowskim.
4. Wystąpienie Bartłomieja Warzechy pracownika IPN Oddziału w Katowicach:
„Bokserzy w obozach koncentracyjnych”.
5. Turniej bokserski – Mecz ligowy Śląsk vs Świętokrzyskie (15 walk, 30
zawodników).
6. Zakończenie turnieju – wręczenie pucharów medali, dyplomów.
Memoriał bokserski odbędzie się w
dniu 1 kwietnia 2023 r. w Hali Sportowej Zespołu Szkół
Samochodowych i Ogólnokształcących przy ul. Filarowej 52 w Bielsku-Białej,w godzinach 12.00 – 17.00.
Poniżej zamieszczamy biogram Tadeusza Pietrzykowskiego
„Teddy’ego” autorstwa Pani Eleonory
Szafran-Pietrzykowskiej.
„Teddy” – Tadeusz Pietrzykowski urodzony 8 kwietnia1917 roku w Warszawie. Syn Tadeusza i SylwinyPietrzykowskich. Zarówno on, jak i jego młodszy bratJuliusz od najwcześniejszych lat są wychowywani w duchu patriotyzmu
i honoru. Jest to przecież moment, kiedy Polska odzyskuje
niepodległość.
Kiedy Tadzik wkracza w wiek szkolny, ujawnia się w nimwyjątkowy talent malarski. Wróżono mu karierę
na miarę Kossaka, którego ulubionym tematem są konie.Doskonała kreska u tak młodego chłopca zadziwiawszystkich nauczycieli. Na tym
jednak nie koniec. Wiele różnych dziedzin sportu otwiera
przed nim swoje wrota.Piłka
nożna, łyżwy, narty, wioślarstwo,
szermierka –chłopak stawia pierwsze kroki w różnych dyscyplinach.Wygrywa – dosłownie i
w przenośni – boks któremupozostaje wierny
do końca
życia. W wieku lat 16 zostajeczłonkiem klubu bokserskiego Legia Warszawa.
Wspaniała postawa trenera Feliksa Stamma jest godnanaśladowania. Młody zawodnik, który
przyjął sportowy pseudonim „Teddy”, z uwielbieniem naśladuje swojego
trenera. Ciężkie treningi nie zniechęcają, ale wręcz motywują do
jeszcze bardziej wytężonej pracy. Fascynacja boksem przysparza muniestety trochę kłopotów. Częste zmiany szkół i niezadowolenie matki to niechciane „skutki uboczne” jego
decyzji. Nie poddaje się jednak. Brak pokory na szczęście nie
jest przeszkodą wrealizacji marzeń. Tadeusz staje się przedstawicielem „nowej ery pięściarskiej”.
Rodzina z czasem wybacza mu wybór „nieeleganckiego
sportu”, bo jako taki wówczas postrzegano boks. Sukcesy na
ringu – wicemistrzostwo Polski i mistrzostwo
Warszawy – dodają mu skrzydeł. Jest mocno zmotywowany, sukcesy
są nagradzane, a on jest szczęśliwy. Staje się ulubieńcem
publiczności. Niezapomniane pochwały, które padają z ust trenera Stamma po zwycięskich walkach, sprawiają,że czuje
się dowartościowany pod każdym względem, to
one budują jego wewnętrzną siłę, która już niebawem okaże się
tak bardzo potrzebna. Radość z sukcesów i dalszego zdobywania laurówprzerywa wybuch wojny.
Jest rok 1939 i Tadeusz już w pierwszych wojennych dniach staje
w obronie Ojczyzny jako rezerwista w stopniu podchorążego.
Po kapitulacji ukochanej Warszawy zostaje w swym mieście. Składa
przysięgę przed kapelanem Wojska Polskiego na wierność Armii Krajowej, tym samym rozpoczynając konspiracyjną działalność.Rozważa też inny sposób pomocy Ojczyźnie: przedostanie się doFrancji, gdzie tworzona jest polska armia. Jego marzeniem,
jak wielu młodych Polaków, jest branie czynnego udziału w walkach wszeregach polskiej armii, więc właśnie dlatego decyduje się nanielegalne przekroczenie
ówczesnych granic. Niestety, pech chce, że zostaje zatrzymany
przy próbie przekroczenia granicy węgiersko-jugosłowiańskiej w mieście
Pecz, w obozie Romów. To moment, wktórym
zaczyna się jego gehenna. Via różne więzienia trafia do
Tarnowa. Tamtejsze więzienie owiane jest złą sławą. Prowadzone tamśledztwa opisywane są jako najbardziej okrutne
i brutalne. Tadeuszzostaje osądzony przez
sąd doraźny (Sondegericht), po czym w grupie 728
więźniów przewieziony do Auschwitz.
To pierwszy transport polskich
więźniów politycznych do obozuwłaśnie
tworzonego na terenach polskich wcielonych do niemieckiej Trzeciej
Rzeszy. 14 czerwca 1940 roku przestaje być Tadeuszem
Pietrzykowskim, a staje się numerem 77. Kwarantanna i okrutna
codzienność egzystencji obozowej wywierają piętno na każdym, kto przebywa
za drutami obozu. Wycieńczenie, bród, głód, brutalna musztra obozowa
i praca ponad siły dają się we znaki również
więźniowi nr 77.
Wiosną 1941 roku w jego życiu obozowym następuje przełom. Staje
się to za sprawą walki bokserskiej z obozowym kapo Walterem Düninngiem, przedwojennym mistrzem wagi średniej
Niemiec. O 30kilogramów lżejszy Polak wygrywa
walkę, wykorzystując swojątechnikę bokserską i determinację w zdobyciu dla siebie i kolegów
obiecanej kromki chleba. Za zwycięstwo otrzymuje cały bochenek i
porcję margaryny, i tym obozowym bogactwem dzieli się ze
współwięźniami. Wygrane walki, których z czasem jest coraz więcej,
przysparzają mu nie tylko sławy, ale
przede wszystkimwdzięczności kolegów, z którymi łączą go niezwykłe przywiązanie ibraterstwo. Przestaje
być numerem, tylko numerem. Staje się rozpoznawalną osobą –bokserem
w Auschwitz.
Dodatkowym bonusem za wygrane walki jest możliwość wyborupracy w lepszym
komandzie, a co za tym idzie, okazja do organizowania żywności
dla siebie i całego grona kolegów. Choćjest pierwszym, to nie jedynym bokserem w obozie.
W Auschwitz stoczył kilkadziesiąt walk bokserskich, zdecydowaną większość
wygrywając, co dało mu tytuł „bokserskiego mistrza wszech wag
Auschwitz”. W Auschwitz przebywa wielu wybitnych Polaków. Spotkanie rotmistrza Witolda
Pileckiego skutkuje zaangażowaniem w obozowy ruch oporu, a nawet
w przygotowaniemzamachu na komendanta
Rudolfa Hössa.
Spotkanie z innym współwięźniem, franciszkaninem – ojcem
Maksymilianem Kolbe, będzie miało wpływ na jego dalsze losy.
Będąc świadkiem heroicznego czynu przyszłego świętego Kościołakatolickiego, który poświęca życie za Franciszka Gajowniczka, podejmuje decyzję o kultywowaniu
jego pamięci przez całe życie.
W marcu 1943 roku wraz z grupą około 1000 więźniów zostaje deportowany do obozuNeuengamme koło Hamburga. Sława
boksera z Auschwitz idzie za
nim. Tu również stacza wiele zwycięskich walk. Do historii
przechodzi walka z
Schallyem Hotennbachem, wicemistrzem boksuzawodowego wagi półśredniej, nazywanym przez
więźniów „Hammerschlagiem”.
Wyzwolenie zastaje Tadeusza w Bergen-Belsen. Jako wolny człowiek decyduje się na wstąpienie wszeregi dywizji generała Maczka. Stacza walki w Niemczech
oraz już wyzwolonych krajach, w tym wBelgii, Holandii czy Francji, walcząc z przedstawicielami
wolnego świata. Ten mały
Polak, niedożywiony i osłabiony tyfusem, walczy jak lew.
Pokonuje Włocha Sergia. Po drodze z Bremy do Lubeki zwala z nóg paru
Niemców. Z Nurnbergiem, byłym mistrzem Niemiec, remisuje, choć
przeciwnik
kryje się za podwójną gardą. Tadeusz pokonałHeinkela, a potem czterech czarnoskórych Amerykanów.
Żołnierze alianckich armii nie rozumieli, jak to możliwe, że
niepozorny Polak goni po ringu potężnych Jankesów. Szybko staje się
postrachem zawodowych pięściarzy całej Europy. Jedni z bardziej
znanych wówczas mistrzów pięści, których pokonał,
to Belg – Legrand, i champion Westfalii – Krauze.
Stoczył w sumie najprawdopodobniej około 17 walk, z czego dwie
zakończyły się remisem. Będąc u szczytu sław i powodzenia, mając jeszcze w uszach ryk tłumów, którezagrzewają swego pupila do walki,Pietrzykowski decyduje się wracać do ukochanego kraju.
W Ojczyźnie rozpoczyna nowy, niełatwy etap. Zawirowania życia
osobistego kończą się wraz z przyjazdem do Bielska-Białej. Nowa
rodzina, praca w szkole i działalność w ZBOWiD, dają mu
satysfakcję i zadowolenie z życia. Praca z młodzieżą okazuje
się jego powołaniem.
Motto, które starał się
przekazywać: „Być, to być najlepszym!” pamiętają do dzisiaj
jego uczniowie, którzy, pomimo że Tato odszedł od nas 18 kwietnia 1991
roku, do dzisiaj odwiedzają jego grób. Dla mnie, dla nich, dla dawnych
współwięźniów, a mam nadzieję że i dla
przyszłych pokoleń, Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski,
więzień Auschwitz nr 77, będzie wzorem
BOKSERA, POLAKA, CZŁOWIEKA.
Eleonora Szafran-Pietrzykowska
