
Obchody 80. rocznicy wydarzeń Rzezi Wołyńskiej.
W dniu 11 lipca 2023 r. Sejm Rzeczpospolitej Polskiej podjął uchwałę upamiętnienia wszystkich ofiar
Rzezi Wołyńskiej, której to kulminacja wydarzeń przypadła na 11 lipca 1943 r.
W uchwale podkreślono, że na szczególne uznanie
zasługują ci przedstawiciele narodu ukraińskiego, którzy z narażeniem życia
przeciwstawiali się popełnianej przez swych rodaków zbrodni.
Stwierdzono, że pojednanie polsko-ukraińskie, budowane
od lat, przez przedstawicieli obu narodów, musi objąć także uznanie win i upamiętnienie ofiar z
lat II wojny światowej. Zasadnicze znaczenie ma też
przeprowadzenie ekshumacji ofiar, godne pochowanie oraz upamiętnienie
wszystkich ofiar ludobójstwa na Kresach Wschodnich.
Historia wydarzeń
„Rzeź wołyńska” określana jako pogromy ludności polskiej na Kresach Wschodnich byłej
II Rzeczpospolitej, dokonana została przez ukraińskich nacjonalistów podczas II
wojny światowej. To jedna z największych zbrodni dokonanych na narodzie
polskim, masowe mordy ukraińskich nacjonalistów na całych rodzinach, nie
oszczędzające kobiet i dzieci w sposób wyjątkowo brutalny, a dokonywane m. in.
na terenie Małopolski Wschodniej, na Lubelszczyźnie i Wołyniu. Według
wielu badaczy tej kwestii zasługują one na miano ludobójstwa.
Geneza konfliktu łączy się z poczuciem rozczarowania
Ukraińców i fiaskiem koncepcji utworzenia niepodległej Ukrainy w konsekwencji
postanowień traktatu w St. Germain z września 1919 r., traktatu ryskiego z
marca 1921 r. oraz ostatecznej decyzji podjętej podczas Konferencji Ambasadorów
z 1923 roku.
Do znacznego zaostrzenia sytuacji na linii
polsko-ukraińskiej przyczyniła się również publikacja
Dmytro Doncowa: Nacjonalizm (1926r.), stanowiącąnarodową inspiracje ideologiczną. W 1929 roku pojawił
też Dekalog ukraińskiego nacjonalisty.
Od 1929 roku nasilił się też terror, zastraszania i
zabójstwa wobec rodaków dążących do porozumienia ze stroną polską. Akcje
przeciw Polsce były podejmowane przy poparciu wywiadów III Rzeszy, ZSRR, Litwy,
a nawet Czechosłowacji. Jednak dopiero w 1939 roku Organizacja Ukraińskich
Nacjonalistów zyskała dominujący wpływ na społeczeństwo, co zbiegło się z
niemiecką agresją na ziemie II Rzeczypospolitej Polskiej. Nacjonaliści widzieli w tych wydarzeńiach
szansę za realizację koncepcji „samostijnej”
Ukrainy. Nawiązali oni współpracę z III Rzeszą a w 1940 roku na zjeździe
krajowych przywódców podzielili się na dwa odłamy: zwolenników Stepana Bandery (banderowcy) i Andrija
Melnyka (melnykowcy).
Po ataku III Rzeszy na ZSRR 22 czerwca 1941 roku
sytuacja była na tyle sprzyjająca, że nacjonaliści ukraińscy postanowili
wykorzystać szansę i 30 czerwca tego roku we Lwowie proklamowali, bez
zgody władz nazistowskich, powstanie niepodległej Ukrainy i powołali rząd z
Jarosławem Stećko.
W odpowiedzi Niemcy podjęli jednak decyzje o
internowaniu Bandery i Stećko, przyłączeniu
Małopolski wschodniej i części Wołynia do Generalnego Gubernatorstwa, a z
pozostałych terenów stworzeniu Komisariat Rzeszy Ukraina, z Erichem Kochem jako
komisarzem. Od wiosny 1943 roku zabójstwa ludności polskiej przybrały na sile.
Polacy rozpoczęli organizacje samoobrony oraz
lokalnych oddziałów AK. Polskie Państwo Podziemne próbowało nawiązać rokowania,
ale zakończyły się morderstwem wysłannika delegata Rządu RP na Wołyniu w dniu
10 lipca 1943 roku. Po tym akcie bestialstwa wobec przedstawiciela rządowego
rozpoczęło się apogeum rzezi wołyńskiej, przypadające na 11 lipca 1943
roku.
Tego dnia bandy UPA dokonały napadów na co najmniej 99
polskich miejscowości, mordując też ludność zgromadzoną w kościołach na
nabożeństwach, stąd nazwa krwawa niedziela. Wszystkie morderstwa były dokonane
z nieprawdopodobnym okrucieństwem. Niewiele osób odważyło się przeciwstawić
nacjonalistom. Należał do nich arcybiskup grekokatolicki Andrzej Szeptycki i
przedstawiciele UCK. Za pomoc Polakom czy odmowę udziału w rzezi UPA często
stosowała karę śmierci wobec własnych rodaków. Zdarzały się jednak przypadki bohaterskiego
ostrzegania sąsiadów polskiego pochodzenia o nadejściu banderowców czy
ukrywania dorosłych lub dzieci w swoich domach, ale było ich niewiele. Armia
Krajowa nie miała wystarczająco rozbudowanych struktur, żeby skutecznie
przeciwdziałać UPA na zagrożonym terenie.
Rzeź wołyńska wg. danych szacunkowych na samym
Wołyniu obejmowała około 50-60 tys. ofiar. Liczba osób zamordowanych w
Małopolsce Wschodniej, na Wołyniu i na Lubelszczyźnie
według Ewy Siemaszko wynosi 134 tys. W innych publikacjach
podawane są nieco mniejsze dane: od 70 do 115 tys. istnień ludzkich. Liczby te
jednak są przerażające.
Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu
IPN uznała Zbrodnie Wołyńską za ludobójstwo. Kontrowersyjne dla wielu Polaków
są fakty, że jeszcze przed napaścią Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. na
Zachodniej Ukrainie UPA/OUN była traktowana jako organizacja, która przyniosła
Ukrainie niepodległość a jej działacze traktowani byli jako bohaterowie,
upamiętniani poprzez nazywanie placu czy ulicy ich nazwiskami.
W tegorocznej uchwale Sejmu stwierdzono, że „w
obliczu brutalnej agresji rosyjskiej na Ukrainę, gdy naród ukraiński
sam doświadcza zbrodni popełnianych przez najeźdźców, szczególnie wyraźnym i
aktualnym staje się fakt, że przemoc i gwałt nie są właściwymi sposobami na
kształtowanie stosunków pomiędzy sąsiadami”.
